Koronawirus – Jak zmienia się rynek i ceny nieruchomości ?

Autor: Adrian Musiał Opublikowane: 27.04.2020

Jak pokazują badania opublikowane przez portal Otodom, aż 79 % kupujących na rynku nieruchomości w Polsce nie wycofuje się z zakupu swojej przyszłej nieruchomości, a jedynie podjęła decyzje o odwleczeniu jej w czasie i to najlepiej obrazuje sytuacje na rynku nieruchomości obecnie.

Kupujący zakładają opóźnienia i liczą na obniżki:
– 35% spośród planujących kupić nieruchomość uważa, że koronawirus w ogóle nie zmieni ich planów co do kupna, 
– 26% rozważa zakup tańszej nieruchomości,
– 12% dopuszcza zmianę wymagań dotyczących standardu, metrażu lub liczby pokoi,
– 10% bierze pod uwagę wynajem zamiast zakupu.

Jednocześnie prawie 60% badanych liczy na to, że obecna sytuacja na rynku wpłynie na obniżenie cen nieruchomości. Wśród osób, które planowały zakup mieszkania lub domu prawie 70% wciąż aktywnie przegląda ogłoszenia. 
Kupujący liczą na ułatwienia związane z przeprowadzaniem transakcji on-line. Aż 50% z nich uważa, że wirtualny spacer może ułatwić decyzję o zakupie nieruchomości.

Film byłby ułatwieniem dla 36%, a uzyskanie kredytu hipotecznego on-line pomogłoby 23% ankietowanych.  

A jak do tego mają się ceny nieruchomości?

Mniejsza liczba kupujących wcale nie musi jednak przełożyć się na obniżenie cen, gdyż aktywność kupujących dalej jest ( aż 70% wciąż aktywnie szuka nieruchomości), a deweloperzy czy prywatni sprzedający na rynku wtórnym wcale nie planują ich obniżać, analizując rynek ogólnopolski obniżek nie ma w Warszawie, Wrocławiu czy Trójmieście, a oferowane ceny praktycznie niczym nie różnią się od tych oferowanych miesiąc temu, ta sytuacja wygląda dokładnie tak samo w mniejszych aglomeracjach.

Co będzie dalej? Oczywiście, w największym stopniu zależy to od tego, kiedy gospodarka stanie na nogi. Jeśli stanie się to w miarę szybko, żadna poważniejsza przecena nie będzie miała miejsca. Wręcz przeciwnie – ceny mogą jeszcze bardziej pójść w górę. Jeśli jednak epidemia potrwa do dłużej, deweloperzy będą podejmować różne działania.

Jak pokazują analizy danych spółek giełdowych, większości największych firm deweloperskich pieniędzy na bieżące wydatki wystarczy przynajmniej na kilka miesięcy. Jak to będzie wyglądało w przypadku mniejszych deweloerów nie notowanych na giełdzie – z Moich obserwacji i rozmów przeprowadzonych z lokalami inwestorami – sytuacja będzie dokładnie taka sama, ostatnie lata hossy pozwoliły im odłożyć część środków na właśnie takie sytuacje jak ta.

Dane które napływają do nas z Chin oraz Korei Południowej pokazują, że sytuacja stabilizuje się. 9 tygodni po wybuchu epidemii sytuacja zaczęła się już jednak normalizować. Jak wynika z opracowania Capital Economics liczba transakcji w największych chińskich miastach sięgnęła już blisko 50% tych zeszłorocznych (dla porównania w połowie lutego obroty stanowiły niespełna 2% tych z 2019 roku).

Jaki scenariusz przewiduje się dla Polski ?
Polska w ramach tzw. tarczy antykryzysowej zamierza wesprzeć gospodarkę, aktualny plan zakłada więc wydruk przynajmniej części z zakładanej kwoty, z uwagi na brak takich funduszy. W tej sytuacji, inflacja jest nieunikniona.

Jednocześnie lokaty bankowe i obligacje staną się jeszcze mniej atrakcyjne niż dotychczas. Jest więc bardzo prawdopodobne, że część osób – w obliczu wysokiej inflacji i braku alternatywy do inwestowania – zainwestuje w nieruchomości