Jak mieszkać taniej? Mieszkanie nowe czy używane?

Autor: Adrian Musiał Opublikowane: 23.03.2020

W poprzednim artykule „Czym jest rynek pierwotny” tłumaczyłem, a także pokazywałem zalety zakupu mieszkania z nowego budownictwa. Teraz chciałbym skupić się na tym jak wygląda zakup, koszty dodatkowe, koszty miesięcznego utrzymania mieszkania nowego oraz mieszkania używanego (dla przykładu w stanie do generalnego remontu), a także koszty związane z wykończeniem/ remontem owego mieszkania.

Różnice w cenie zakupu mieszkania o powierzchni 50 m2 (najczęściej wybierane mieszkanie przez naszych klientów) między mieszkaniem nowym, a używanym prezentuje poniższa tabelka:

Cena mieszkania nowego, a używanego różni się o 80 tysięcy złotych, natomiast po uwzględnieniu kosztów dodatkowych, już tylko o 70 tys. PLN

Jak wyglądają miesięczne koszty utrzymania mieszkania ?

Różnica w czynszu między mieszkaniem nowym, a używanym to kwota ok 300 zł! Oczywiście na korzyść nowego mieszkania.

Wykończenie mieszkania nowego jest tańsze o 15 000 PLN niż generalny remont w mieszkaniu używanym.

Jakie są z tego wnioski ?

Faktycznie zakup mieszkania z rynku wtórnego jest tańszy, jednak koszty dodatkowe, czy to związane z prowizją biura nieruchomości, czy dodatkowym podatkiem 2% (podatek od czynności cywilno-prawnych, pobieranym przy zakupie mieszkania z rynku wtórnego) pomniejszają oszczędności wywołane ceną mieszkania. Jeżeli jeszcze w mieszkaniu planujemy przeprowadzić generalny remont to różnica między w cenie końcowej mieszkania nowego, a używanego również się pomniejszy.

Koszty miesięcznego utrzymania mieszkania o tym samym metrażu nowego są tańsze o około 300 zł, a co z tym idzie… Jeżeli na mieszkanie z rynku wtórnego mielibyśmy gotówkę, a na mieszkanie z rynku pierwotnego „dobralibyśmy” na brakującą kwotę kredyt hipoteczny, to okazałby się, że koszty miesięcznego utrzymania są takie same 🙂

Bo czy nie wygląda to tak, że gdy kupimy mieszkanie z rynku wtórego za gotówkę, to i tak zawsze będziemy obciążeni „dożywotnim kredytem” w postaci wysokiego czynszu wpłacanego do spółdzielni mieszkaniowej? (oczywiście to stwierdzenie z przymróżeniem oka 😉 )